- Pytałem o obniżkę diet radnych. Czy będzie pan trzymał ten temat w zamrażarce do końca kadencji? - pytał przwodniczącego radny PO.
- Pamiętam tę propozycję pana radnego Kowalczuka mniej więcej sprzed roku. Pamiętam również, że jako rada VI kadencji przejęliśmy wysokość diet uchwalonych przez poprzednią radę - V kadencji. Wtedy diety zostały przyjęte zgodnie z propozycją większości PO i PiS. Wiem, że dieta jest niejako rekompensatą za korzystanie z własnego telefonu czy samochodu. Mając na uwadze, że koszty życia podrożały nie będę podejmował takiej inicjatywy - odpowiadał radnemu przewodniczący Gardziński.
Dodał również, że nic nie stoi na przeszkodzie, by taki wniosek zgłosiła np. grupa radnych lub komisja rady miasta.
Przewodniczący zaproponował natomiast, by w statucie zamiast obligatoryjnego powoływania 2 zastępców Przewodniczącego Rady Miasta wprowadzić alternatywę.
- Tak byśmy mogli, a nie musieli powoływać drugiego wiceprzewodniczącego. Mając na uwadze konieczność szukania oszczędności, chciałbym, byśmy do końca kadencji funkcjonowali z kolegą Darkiem Grabczukiem. Jest to obowiązek, bo musimy co 2 tygodnie pełnić dyżury, ale mówi się trudno - stwierdził Gardziński.
emka















Komentarze
Spoko da sobie radę!Zaliczył już wszyskie stanowiska i wszystkie partie ,ale ma jeszcze Hamas bo tam jeszcze nie był
totalny brak GOSPODARZA !!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.