O tym, że reforma w chełmskich szkołach jest nieuchronna, głośno w całym środowisku oświatowym. Miasto co roku dokłada do oświaty ponad kilkadziesiąt milionów złotych. Obecnie urzędnicy szykują się do reformy, bo miasto dłużej oświaty w obecnym kształcie nie udźwignie. Trwa analiza kosztów funkcjonowania wszystkich miejskich placówek za ostatnie pięć lat.
Okazuje się, że z ratusza wyciekły ewentualne warianty zmian na oświatowej mapie Chełma. Pojawiły się m.in. pogłoski o możliwej likwidacji SP 11 i przeniesieniu jej do ZSO nr 8, z którego gimnazjaliści przeszliby do ZSO nr 6, gdzie funkcjonowałoby jedynie gimnazjum. Nauczyciele i rodzice uczniów z Jedenastki od razu zareagowali protestem. Wysłali petycję do prezydent Agaty Fisz przeciwko likwidacji i przyszli na sesję, by bronić szkoły.
– Przyszłam do państwa, ponieważ mam wrażenie, że nie można podejmować decyzji związanych z budżetem miasta, oświaty, opierając się jedynie na raporcie z listopada 2011 roku. Raport obejmuje lata 2006-2010, a więc 5 lat, ale wstecz. W lokalnej prasie czytamy o zamiarach, które bezpośrednio dotyczą Szkoły Podstawowej nr 11. Pisze się o ewentualnym „połączeniu” nas z SP nr 8. Nie wiem dlaczego używa się sformułowania połączenie, gdyż jak wiemy, według prawa szkół nie można łączyć. Zapewne chodzi o likwidację naszej szkoły i wysłanie uczniów do SP nr 8 – mówiła Irena Nieradkiewicz, przedstawicielka społeczności SP nr 11.
Zdaniem, społeczność Jedenastki, ratusz nie ma powodów, aby narzekać na funkcjonowanie szkoły, jej osiągnięcia dydaktyczne, a także sportowe - mimo braku sali gimnastycznej.
- Jako argument za takim rozwiązaniem podaje się czynnik ekonomiczny, ale przecież nie może on brać góry nad dobrem i bezpieczeństwem dzieci. O istnieniu danej szkoły decyduje zapotrzebowanie uczniów i rodziców. Nasza szkoła jeśli chodzi o ilość uczniów jest największą podstawówką w mieście. Przeciwko istnieniu SP nr 11 stawia się argument, że nie mamy sali gimnastycznej. Rodzice, zapisując swoje dzieci mają tego pełną świadomość, a mimo to uczniów jest coraz więcej – dodała Naradkiewicz.
- Jeżeli budżet miasta jest tak napięty, że chce się pod tym kontem reorganizować sieć szkół, skąd miasto weźmie pieniądze na remont SP nr 8. Co do tej pory miasto zrobiło w kwestii oświaty? Jak zdążyłam się zorientować, sytuacja taka trwa od lat. Utrzymuje się szkoły, które mają po 130 uczniów. Czy państwa intencją jest niszczenie tego, co dobre? Te rodziny to państwa wyborcy i chyba to również należałoby wziąć pod uwagę, podejmując takie decyzje – pytała Naradkiewicz.
Prezydent Chełma, wyjaśniła reprezentacji Jedenastki, że budżet, który jest przedkładany radzie uwzględnia aktualną sieć szkół. Nie ukrywała jednak, że ze względu na sytuację finansową miasta istnieje potrzeba reorganizacji oświaty.
- Chcę państwa zapewnić, że intencją władz miasta jest wypracowanie takiego kompromisu, który przede wszystkim będzie służyć dobru ucznia, zrozumieniu rodziców i wynikom kształcenia. Nam wszystkim, rodzicom, samorządowcom powinno zależeć na tym, aby wyniki osiągane przez nasze dzieci były jak najlepsze. Chyba nie jest istotne to, gdzie i w jakiej szkole to gruntowne wykształcenie zdobędą, ale ważne jest to, żebyśmy wiedzieli, że zdobyta przez nich wiedza będzie im służyć w przyszłości – mówiła prezydent Agata Fisz.
- Ten budżet zakłada, że SP nr 11 będzie funkcjonować w takim kształcie jakim jest dzisiaj. Podpieracie się państwo raportem, który jeszcze nie jest gotowy, a jest póki co w różny sposób przedstawiany przez media . Pracujemy nad tym dokumentem, w celu przygotowania wszelkich argumentów do tego, aby stanąć przed wami i rozmawiać o tym, co jest dobre dla przyszłości chełmskiej oświaty. Niestety musimy patrzeć na to przez pryzmat ekonomi, aby te szkoły, które są w naszym mieście utrzymać i zapewnić na czas wynagrodzenie wszystkim nauczycielom i pracownikom administracji, zapewnić im dobre warunki do pracy – mówiła Agata Fisz.
Jak zapewniała, w sprawie SP nr 11, żadne decyzje nie zapadły. Są różne warianty, łącznie z wariantem pozostawienia placówki w takim kształcie w jakim funkcjonuje w tej chwili.
- Jestem po rozmowie z panią dyrektor Jedenastki, która wykazała zrozumienie co do propozycji aby szkołę nr 11 przenieść do szkoły nr 8 nie łącząc tych placówek, tylko zachowując ich odrębność. Jestem również po rozmowie z przewodniczącym rady rodziców i ustaliliśmy, że w pierwszych dniach stycznia spotkamy się. Zapewniłam go również, że żadne uchwały dotyczące przyszłości chełmskiej oświaty nie zostaną przedłożone radzie bez wcześniejszej konsultacji, właśnie ze środowiskami poszczególnych placówek – obiecała prezydent Fisz.
- Myślę, że będzie lepiej nam rozmawiać, kiedy od tej merytoryki oddzielimy manifest polityczny, on niczemu nie służy i problemów, które mamy, z pewnością nie rozwiąże. Proszę nas nie przekonywać, że dobrze jest, że nie ma sali gimnastycznej w SP nr 11. Z całą pewnością wam jako rodzicom i nauczycielom uczącym wychowania fizycznego, byłoby łatwiej, gdyby baza sportowa była lepsza – mówiła prezydent.
- Zastanówcie się państwo, czy nie chcielibyście jeszcze bardziej decydować, o tym jak ma ta szkoła wyglądać, jaka ma być jej przyszłość i zastanówcie się, czy to nie wy moglibyście być organem prowadzącym – dodała Fisz.
Paweł Pawłowicz















Komentarze
Śledzę strony internetowe szkół i muszę zmartwić Myszola - ósemka wydaje swoją gazetkę już kolejny rok. A oferta gimnazjum jest z pewnością ciekawa.
I tego też Pani/Panu serdecznie w nowym roku życzę!!!
łagodna wprowadzenie przedszkolaka w warunki szkoły jest kluczowe dla dalszej edukacji. Wszystko zależy od nauczycieli jak w każdej placówce. Niektórzy są nauczycielami z powołania a niektórzy nie. Ale to co się dzieje od kilku miesięcy wokół szkół w Polsce (likwidacje, reorganizacje) daje nadzieję że rodzice i planowane zmiany przepisów w zakresie edukacji spowodują, że każda placówka, w swoim dobrze pojętym interesie, będzie zabiegała o posiadanie najlepszych nauczycieli.
I to jest naaaaajwiększy + tej szkoły. Dlatego też ją wybrałem dla swoich dziewczynek. I tak trzymać i ciągnąć dalej. Ale też nie mamy wpływu jak będą się zachowywać inne szkoły. U mojej żonki w pracy, koleżanka mająca dziecko w jednej z podstawówek na już robi reklamę i namawia do rozważenia przeniesienia dzieci bo niby tam jest lepiej. Chore, ja swoich dzieci nie widzę nigdzie indziej jak w 11-stce, ale ludzie są różni, ktoś zawsze się skusi.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.