W środę przed południem dyżurny chełmskiej policji został powiadomiony przez dyżurnego straży pożarnej o tym, że na numer alarmowy straży zadzwonił mężczyzna i poinformował o ładunku wybuchowym w Urzędzie Wojewódzkim przy Palcu Niepodległości w Chełmie. Policjanci zaraz po otrzymaniu zgłoszenia przystąpili do akcji.
- Z budynku ewakuowano około 900 pracowników i ponad 200 interesantów. Działania rozpoczęli też policyjni pirotechnicy, którzy wraz z funkcjonariuszem straży granicznej, z psem przeszkolonym na wyszukiwanie materiałów wybuchowych, przeszukali pomieszczenia budynku oraz teren przyległy do tego obiektu. Około godz. 15: 30 policjanci zakończyli działania. Alarm okazał się fałszywy - mówi Ewa Czyż, rzecznik chełmskiej policji.
Kryminalni przystąpili do ustalania tożsamości dzwoniącego. Już po kilkudziesięciu minutach znane były jego personalia. Okazał się nim 34-letni mieszkaniec Chełma. Dzisiaj, 2 lutego, przed południem, mężczyzna został zatrzymany. W chwili zatrzymania był pijany, miał ponad 2, 5 promila alkoholu w organizmie.
-Zatrzymany, jutro, 3 lutego, zostanie doprowadzony do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Trwa szacowanie kosztów wczorajszej akcji - dodała Czyż.
red.















Komentarze
ale w rękawiczkach bo odciski wezmą
To samo pomyślałem :)
Po co?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.