W środę miasto obiegła informaca o znalezieniu martwego dziecka w parku koło Kameny. Miało mieć rzekomo wycięte wszystkie narządy wewnętrzne. Narządami mieli handlować Ukraińcy, jeżdżący po chełmskich osiedlach ciemnymi samochodami i zaczepiający młodych ludzi. Mieli ich porywać i zabijać, a narządy wewnętrzne sprzedawać.
Te informacje docierają od kilku dni także na chełmską komendę.
- Informacje te są nieprawdzie. Nie mają one potwierdzenia w rzeczywistości. Nie otrzymaliśmy żadnych zgłoszeń, które mogłoby się wiązać z takimi sytuacjami. Policjanci cały czas czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców, a każdy sygnał jest dokładnie sprawdzany. Reagujemy na każde zgłoszenie - mówi Ewa Czyż, rzecznik chełmskiej policji.
Cała sytuacja wpisuje się w schemat miejskich legend. W latach 80 dzieci straszyła czarna wołga, którą mieli jeździć porywacze, a amerykańskie samoloty zrzucały na PGR-owskie pola stonkę ziemniaczaną.















Komentarze
i jechał za mną na ukrainskich blachach Volgswagen Transporter granatowy z przyciemnianymi ... jako iż mam 15 lat to troche sie przestraszyłem tego zajścia a z tego co slyszałem to Pani Ewa Czyż została kilka razy przyłapana na kłamstwach tyle to ode mnie.
No ale co z tego. Rocznie w Polsce znika tyle osób, że nikomu by się to nawet nie śniło. "Statystyka dotycząca zgłoszonych w 2009 roku osób zaginionych w oparciu
o kryterium wieku pokazuje, że najwięcej osób zaginionych pochodzi z przedziału:
- 3 505 osób w wieku 26-40 lat
- 3 054 osoby w wieku 14-17 lat
- 2 288 osób w wieku 41- 50 lat
- 2 269 osób w wieku 18- 25 lat
- 1 881 osób w wieku 51- 60 lat
- 1 545 osób w wieku powyżej 60 lat
- 442 osoby w wieku 7-13 lat
- 125 osób w wieku 0- 6 lat"
W du............
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.