Reklama

Ślimak to ryba lądowa, czyli super absurd na prima aprilis

ślimak i żaba Ślimak to ryba lądowa, a marchewka to owoc. Tak zdecydowała Komisja Europejska, na wniosek krajów, które ubiegają się o dotacje i w związku z tym potrzebne były im zmiany w zapisach.

 

Gdy na wniosek Portugalii marchewkę zaliczono do owoców, chyba mało kto się spodziewał, że to dopiero poczatek absurdalnych zmian w prawie unijnym. Klasyfikacja gatunkowa ślimaka została zmieniona na wniosek Francji, po to, by można było dotować ich hodowle tak, jak w pozostałych krajach dotuje się rybołówstwo. Niektórzy polscy zbieracze, a szacuje się, że może ich być nawet 10 tys, obawiają się, że to początek całej biurokratycznej machiny. Zbieracze winniczków będą musieli zapisać się do związków rybackich i posiadać kartę wędkarską, a przy hodowli i zbieraniu dostosowywać się do przepisów regulaminu wędkarstwa. Być może do zbierania ślimaków będzie potrzebna wędka, a nawet podbierak. Absurd, czy mądra polityka państw, które potrafią walczyć o swoje interesy? Faktem jest, że skoro mogli Francuzi, Portugalczycy to mogą i Polacy.

Tylko nikt nie pyta ślimaka, czy czuje się z tą decyzją, jak ryba w wodzie.

kipu

Kliknij, aby powiększyć

Grafikę wykonał Marek Mosor "widget"
http://galeriawidgeta.blogspot.com/

Last modified on piątek, 30 grudnia 2011 20:02

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama w Chelmonline

Reklama

Nawigacja

Formularz Kontaktowy

...